Jeszcze dziewięć lat temu Como znalazło się na skraju upadku i grało w amatorskiej Serie D. Dziś klub występuje w Lidze Mistrzów, a zwycięstwo 9:1 z Lens zapisało się jako najwyższa wygrana w historii tych rozgrywek.
Od meczu z udziałem Buffalo Billa do bankructwa
Historia Como zaczęła się jeszcze przed oficjalnym założeniem klubu w maju 1907 roku. Według klubowych kronik pierwsza piłka futbolowa pojawiła się nad jeziorem Como wiosną 1906 roku. Na prowizorycznym boisku zmierzyli się członkowie lokalnego klubu wioślarskiego Canottieri Lario i pracownicy wędrownego cyrku Buffalo Billa. Spotkanie zakończyło się remisem, a sędzią był sam amerykański kowboj.
Współczesne dzieje klubu były znacznie mniej romantyczne. Como dwukrotnie przechodziło poważne problemy finansowe, a najtrudniejszy okres przypadł na 2017 rok. Klub przestał wówczas istnieć, obciążony wielomilionowymi długami. Władze miasta zorganizowały nietypową aukcję, by znaleźć nabywcę. Za 237 tysięcy euro Como kupiła ghańska przedsiębiorczyni Akua Puni Essien, żona byłego piłkarza Chelsea i Realu Madryt, Michaela Essiena.
Zmiana właściciela nie zapobiegła kolejnym problemom. Po serii błędów administracyjnych klub stracił licencję zawodową i spadł do amatorskiej Serie D.
Inwestycje i szybki powrót na szczyt
Przełom nastąpił w 2019 roku, gdy Como przejęła spółka należąca do indonezyjskich braci Hartono. Początkowo miliarderzy zainteresowali się położeniem stadionu nad jeziorem, które mogło posłużyć jako sceneria do filmów dokumentalnych i projektów turystycznych. Z czasem, widząc przywiązanie lokalnych kibiców do klubu, zdecydowali się zainwestować w jego rozwój.
Como wróciło do zawodowego futbolu, a następnie awansowało przez Serie C i Serie B. Wartość klubu wzrosła z kilkuset tysięcy do około 600 milionów dolarów.
Cesc Fàbregas poprowadził Como do Ligi Mistrzów
Jedną z kluczowych postaci przemiany klubu został Cesc Fàbregas. W wieku 36 lat zakończył karierę piłkarską i objął stanowisko trenera drugoligowego Como, by rozpocząć nowy etap pracy w futbolu. Zbudował zespół oparty na młodych zawodnikach, który grał dynamicznie i stosował intensywny pressing.
Po awansie do Serie A drużyna wywalczyła miejsce w Lidze Mistrzów. W debiutanckim sezonie w tych rozgrywkach Como miało pokonać Manchester United, rozgromić RB Leipzig, a następnie wygrać z Lens aż 9:1. Ten rezultat przedstawiono jako najwyższe zwycięstwo w historii Ligi Mistrzów.
Stadion nad jeziorem i szczególne traktowanie kibiców
Domem Como jest Stadio Giuseppe Sinigaglia, położony nad jeziorem. Obiekt został zmodernizowany i dostosowany do wymogów UEFA. Jego pojemność wynosi 11 tysięcy miejsc, a klubowe bilety stały się jednymi z najbardziej poszukiwanych w Lombardii.
Władze klubu zarezerwowały miejsca w oficjalnej loży VIP na mecze Ligi Mistrzów dla najstarszych kibiców, urodzonych w 1950 roku lub wcześniej. To oni przez dekady wspierali zespół, także podczas występów w czwartej lidze. Klub walczy również z odsprzedażą biletów i turystami przyjeżdżającymi na pojedyncze mecze. Posiadacz karnetu, który opuści trzy kolejne spotkania u siebie, traci swoje miejsce, które trafia do kibiców z listy oczekujących.
Como rozwija także własną linię odzieżową. W klubowym butiku można kupić luksusowe garnitury, których ceny sięgają 1500 euro. Klub, który przeszedł drogę od bankructwa i amatorskich rozgrywek do europejskiej elity, łączy dziś piłkarską tradycję z wizerunkiem włoskiego miasta nad jeziorem.
A historic night in Lens! ⏹️ https://t.co/P1OqwQzZxh
– Como1907 (@Como_1907) November 4, 2026









Data publikacji: 05.11.2026 18:53