Kobbie Mainoo uważa, że zawodnicy Manchesteru United powinni odwdzięczyć się Michaelowi Carrickowi za zaufanie i wsparcie, stając za nim zarówno na boisku, jak i poza nim. Pomocnik odniósł się także do trudnej serii zespołu i rozczarowania kibiców.
Mainoo: Musimy walczyć za menedżera
Manchester United w najbliższym spotkaniu zmierzy się z Romą, próbując przerwać niekorzystną passę. „Czerwone Diabły” nie wygrały żadnego z ostatnich dziewięciu meczów we wszystkich rozgrywkach, a w Lidze Mistrzów przegrały dwa ostatnie spotkania.
„Oczywiście. Myślę, że możemy odwdzięczyć mu się, stając za menedżerem – zarówno na boisku, jak i poza nim. Musimy walczyć za niego i jako drużyna” – powiedział Mainoo. Pomocnik przyznał, że rozumie rozczarowanie kibiców wynikami zespołu.
„W trudnych chwilach nie można oczekiwać, że kibice będą szczęśliwi i będą nas bezwarunkowo wspierać, jeśli nie osiągamy wyników. Jesteśmy im winni te rezultaty i musimy je zapewnić” – dodał.
Pomocnik docenia zaufanie Carricka
Mainoo podkreślił, że wahania formy są nieodłączną częścią rozwoju Manchesteru United. Wierzy jednak, że zespół powinien znaleźć sposób, by poradzić sobie z trudnościami.
„Jestem w tym klubie od dawna i wiem, że zawsze będą wzloty i upadki. Droga na szczyt nigdy nie jest łatwa i nie wszystko może układać się bez problemów. Pojawią się przeszkody, ale najważniejsze jest to, że można się podnieść i wrócić silniejszym” – powiedział pomocnik.
Anglik wyraził wdzięczność Carrickowi za zaufanie, którym ten obdarzył go po objęciu zespołu, oraz za udzielane wskazówki. „Jestem bardzo wdzięczny menedżerowi, że od początku mi zaufał i we mnie uwierzył. Daje mi wiele rad, a sam grał w tym klubie, zna jego historię i wie, co jest potrzebne, by wygrywać. Biorę sobie do serca jego słowa i staram się stosować je każdego dnia – na treningach i podczas meczów” – przyznał.
Mainoo chce brać większą odpowiedzialność
Pomocnik dodał, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy starał się przejąć większą odpowiedzialność w drużynie i mieć większy wpływ na jej grę. Jak zaznaczył, Carrick i jego sztab pomogli mu zrobić kolejny krok, dając mu więcej swobody oraz odpowiedzialności za organizowanie ataków i utrzymywanie się przy piłce.
„Były wzloty i upadki, ale muszę nadal w siebie wierzyć i zaznaczać swoją obecność w meczach, także w tych trudnych momentach” – powiedział Mainoo.
Na koniec podkreślił, że czuje się odpowiedzialny za przekazywanie wartości Manchesteru United, które poznał w akademii klubu. „United to ogromny klub i wiele osób wie, jakie wartości reprezentuje. Przekazywali je ludzie, którzy tu pracowali i grali. Czuję, że mam obowiązek mówić o tym, czym jest Manchester United. Wychowałem się w akademii i mam nadzieję, że będę przekazywał to przesłanie jeszcze przez wiele lat” – zakończył.
Kobbie mainoo Liga mistrzów Manchester united Pilka-nozna Roma









Data publikacji: 02.11.2026 20:13