Christian Chivu przed derbami z Milanem: „To ważny mecz, ale nie rozstrzygnie sezonu”
Trener Interu Christian Chivu podkreślił, że derby z Milanem mają duże znaczenie, ale ich wynik nie przesądzi o dalszym przebiegu sezonu. Szkoleniowiec mówił także o przygotowaniach zespołu, presji i przyszłości stadionu Giuseppe Meazza.
„W derbach nie ma faworytów”
Chivu zaznaczył, że Inter musi być gotowy na mocnego rywala, ale do spotkania powinien podejść jak do każdego innego meczu ligowego. Nie chce, by jego drużyna skupiała się na tabeli ani czynnikach zewnętrznych.
„Wiemy, jak silny jest Milan, dlatego musimy być gotowi. Powinniśmy potraktować derby jak kolejny mecz ligowy, nie patrząc na tabelę i nie myśląc o czynnikach zewnętrznych. Musimy pokazać się z jak najlepszej strony. Skoro Inter nie wygrał sześciu czy siedmiu ostatnich derbów, musimy zadać sobie kilka pytań. Potrzebujemy równowagi, dużej motywacji i nieco większego poświęcenia niż w innych spotkaniach” – powiedział trener.
Szkoleniowiec przypomniał, że derby nie zawsze decydują o losach sezonu. W poprzednich rozgrywkach Milan pokonał Inter, a później przegrał z Lazio. Jak podkreślił Chivu, najważniejsze są występy w każdym kolejnym spotkaniu i postawa zespołu w całym sezonie. Do rozegrania jest dopiero dziesiąta kolejka.
„To derby, więc wiele rzeczy ma znaczenie, ale ten mecz jest równie ważny jak każdy inny. Nie ma w nim faworytów, jest za to duża duma, dlatego presja ciąży na wszystkich. Wiemy, co oznacza wygrana albo porażka w takim spotkaniu, ale ostatecznie nie można myśleć o nim zbyt wiele” – dodał.
Chivu o organizacji gry i nowym stadionie
Trener odniósł się również do sposobu gry Interu. Jego zdaniem niektóre elementy taktyczne są błędnie interpretowane. Zauważył, że w ostatnich meczach drużyna była lepiej zorganizowana i bardziej zgrana, ale musi znaleźć odpowiednią równowagę w pressingu.
„Nie gramy jeden na jednego, lecz mamy punkty odniesienia. W ostatnich meczach byliśmy lepiej zorganizowani i bardziej zgrani. Musimy tylko znaleźć właściwą równowagę w pressingu, ale wydaje mi się, że drużyna to rozumie. Problem w tym, że przy meczach rozgrywanych co trzy dni nie mamy wielu okazji do treningów” – wyjaśnił.
Chivu przyznał, że odejście z Giuseppe Meazza będzie dla niego rozczarowujące, choć rozumie, że klub musi zaakceptować zmiany. Nie chciał przesądzać, czy poprowadzi Inter na nowym stadionie.
„Nowy stadion jest mile widziany, jak każda nowa rzecz. Oczywiście jestem rozczarowany, że będziemy musieli opuścić Giuseppe Meazza, ale świat się rozwija i musimy to zaakceptować. Nowe rzeczy na początku trochę przerażają. Czy poprowadzę drużynę także na nowym stadionie? Nie chcę niczego deklarować. Trudno utrzymać się w Interze przez tak wiele lat” – stwierdził.
Na zakończenie trener mówił o oczekiwaniach wobec zawodników. Wymaga od nich równowagi, dojrzałości i właściwej oceny sytuacji na boisku. Zwrócił też uwagę, że odpowiedzialność za grę w obronie spoczywa na całym zespole.
„Irytują mnie ludzie, którzy spekulują albo za bardzo polegają na kolegach z drużyny, zapominając o zasadach zespołowych. Faza obrony zawsze angażuje jedenastu zawodników. Drużyna nad tym pracuje: czasem wychodzi to dobrze, a czasem źle. Chcę, żeby moi piłkarze dawali z siebie wszystko, a reszta niech się ułoży” – podsumował Chivu.










Data publikacji: 30.10.2026 16:42