Michael Carrick nie domaga się zapewnienia, że pozostanie na stanowisku trenera Manchesteru United. Przed meczem z Chelsea podkreślił, że skupia się na poprawie gry zespołu. Poinformował też, że Benjamin Šeško może przez pewien czas nie być do dyspozycji drużyny.
Carrick skupia się na poprawie wyników
Manchester United przegrał w miniony weekend z Bournemouth, a jego seria bez zwycięstwa wynosi już osiem spotkań. Od początku sezonu zespół odniósł zaledwie dwa zwycięstwa w 12 meczach we wszystkich rozgrywkach. Po serii spotkań władz klubu zdecydowano, że Carrick na razie pozostanie na stanowisku.
Trener nie oczekuje jednak gwarancji dotyczących swojej przyszłości. „Nie potrzebuję od nikogo zapewnień. Doskonale rozumiem sytuację, swoją pracę, odpowiedzialność i wszystko, co się z nią wiąże. Naprawdę nie potrzebuję, żeby ktoś mnie w tej sprawie uspokajał” – powiedział.
Po porażce z Bournemouth Carrick skoncentrował się na analizie występu i przygotowaniach do kolejnego meczu. „Rozczarowanie było odczuwalne. Najważniejsze były wynik i to, jak sobie z nim poradziliśmy. Zastanawialiśmy się, co możemy poprawić i co może przynieść różnicę. Skupiłem się na powrocie do treningów z zawodnikami i przygotowaniach do spotkania z Chelsea” – dodał.
„Interesuje mnie to, co myślą kibice”
Carrick przyznał, że atmosfera na Old Trafford po ostatnim meczu była inna niż zwykle. Zapewnił jednak, że nie koncentruje się na zewnętrznych komentarzach, lecz na kibicach i tym, co drużyna pokazuje na boisku.
„Nie śledzę tych spraw. Zwracam uwagę tylko na to, co powinienem, i nie szukam dodatkowych informacji, bo to nie pomaga. Interesuje mnie, co myślą kibice, jak czują się na stadionie i podczas wyjazdów oraz co im dajemy i co widzą z naszej strony. Szczerze mówiąc, nie zwracam uwagi na nic innego” – stwierdził trener.
Szkoleniowiec podkreślił, że zawodnicy są zmotywowani do poprawy, mimo rozczarowania niewielką liczbą zwycięstw. „Moją odpowiedzialnością są piłkarze. Nie zajmuję się tym, co dzieje się poza zespołem. Wiem, na co mamy wpływ i jakiego wsparcia oraz wskazówek potrzebują zawodnicy w określonych momentach. Rozmawialiśmy i odbyliśmy spotkania. Chłopakom zależy na sukcesach. Boli nas, że nie wygrywaliśmy wystarczająco często, ale w drużynie nie brakuje intensywności, ambicji i chęci, by grać lepiej” – wyjaśnił.
Wsparcie dla Bruno Fernandesa i niepokojące wieści o Šeško
Carrick stanął w obronie kapitana Manchesteru United, Bruno Fernandesa, i podkreślił, że Portugalczyk pozostaje ważną postacią zespołu. „Jest ważnym zawodnikiem tej drużyny i był nim przez ostatnie lata. Prowadził zespół w wielu meczach i nadal będzie to robił. Jest w pełni oddany klubowi i chce, żeby wszystko szło w lepszym kierunku. To się nie zmienia” – powiedział.
„Nie chodzi o porównania. Bruno jest kapitanem naszego klubu. Są różne osobowości, charaktery i sposoby przewodzenia. Ostatecznie liczy się to, co dzieje się na boisku i czy wygrywasz. Rozumiem, dlaczego pojawiają się pytania, ale Bruno bardzo troszczy się o klub i drużynę oraz desperacko chce, żeby nam się powiodło. Będziemy prowadzić zespół razem” – dodał Carrick.
Trener przekazał również, że Benjamin Šeško prawdopodobnie będzie musiał pauzować przez pewien czas. Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa jego przerwa.
„Niestety wygląda na to, że Ben przez jakiś czas nie będzie mógł grać. Wciąż nie wiemy dokładnie, jak długo. Musieliśmy przejść przez niezbędny proces i sprawdzić, jak kontuzja zareaguje na leczenie. Nadal nad tym pracujemy. To oczywiście cios, że nie będziemy mogli na niego liczyć” – zakończył Carrick.
Bruno fernandes Chelsea Manchester united Pilka-nozna Premier-league










Data publikacji: 30.10.2026 11:53