Aston Villa zapowiedziała podjęcie kroków prawnych przeciwko Jamie’emu Carragherowi. Klub uznał jego wypowiedzi za „nieakceptowalne obelgi” wymierzone w drużynę i jej kibiców.
Oświadczenie klubu po wypowiedziach Carraghera
W piątek Aston Villa opublikowała w mediach społecznościowych oficjalne oświadczenie podpisane przez prezesa klubu, Nassefa Sawirisa. Były obrońca Liverpoolu został w nim oskarżony o obrażanie zespołu z Premier League oraz jego sympatyków.
W oświadczeniu podkreślono również, że klub „nie pozwoli nikomu zatrzymać swojego rozwoju w angielskim i europejskim futbolu”.
Kontrowersje wywołały słowa Carraghera z podcastu „Stick to Football”. Sugerował w nim, że Unai Emery mógłby być zainteresowany objęciem posady trenera Manchesteru United. Przyszłość Michaela Carricka na stanowisku szkoleniowca United jest niepewna po słabym początku sezonu.
„Z pewnością chciałby dostać szansę, by ponownie prowadzić piłkarskiego giganta. W futbolu istnieje hierarchia, niezależnie od tego, czy komuś się to podoba. Real Madryt może na przykład pozyskać najlepszego piłkarza Manchesteru United. Tak było z Cristiano Ronaldo. Są też kluby stojące niżej od Aston Villi w tej hierarchii, a Villa może sprowadzać ich zawodników lub trenerów. Więc zamknijcie się, do cholery, kibice Aston Villi! Aston Villa nigdy nie będzie Manchesterem United” – powiedział Carragher.
Carragher tłumaczy swoje słowa
Były piłkarz, który pracuje jako ekspert dla Sky Sports i amerykańskiej stacji CBS, odniósł się później do reakcji kibiców. Napisał w mediach społecznościowych, że jego wezwanie do milczenia było żartem po krytyce, jaka spotkała go za stwierdzenie, że Emery mógłby rozważyć pracę w Manchesterze United.
„Mam nadzieję, że ci klauni pokażą też nagrania, na których chwalę Emery’ego i Aston Villę, co robię od lat, oraz mówię, jak bardzo cieszę się, że wygraliście Ligę Europy w 2026 roku w Stambule” – napisał Carragher.
W programie „Overlap Daily” szerzej wyjaśnił swoje stanowisko. „Uważam po prostu, że Unai Emery jest najlepszym trenerem w Premier League. Jeśli jesteś Manchesterem United, zadajesz sobie pytanie: «Kogo najlepszego możemy zatrudnić?». Nie mówię, że Emery tam pójdzie. Mówię tylko, że gdybym podejmował decyzje, sprawdziłbym, czy jest to możliwe” – powiedział.
„Niektórzy trenerzy świetnie odnajdują się w konkretnych klubach i Emery jest właśnie takim szkoleniowcem. Przypomina mi Rafę Beníteza. Myślę jednak, że ego nie pozwala zaakceptować sytuacji, w której ktoś mówi ci: «To jest twój poziom». Odpowiadasz wtedy: «Nie, to nie mój poziom». O to mi chodziło. Cała sprawa urosła do ogromnych rozmiarów. W końcu powiedziałem im, żeby dali mi spokój. Być może nie powinienem był tego robić, ale to był żart, bo nieustannie zalewali mnie komentarzami w mediach społecznościowych. Chodziło mi o to, żeby przestali pisać na moich profilach” – dodał.










Data publikacji: 31.10.2026 10:27