Liverpool pokonał na wyjeździe LASK 6:3 w środowym meczu Ligi Mistrzów, a już w sobotę zagra z Brentford w Premier League. Podczas konferencji prasowej przed spotkaniem poruszono między innymi temat napiętego kalendarza, kontuzji oraz sytuacji kilku zawodników.
Brentford i napięty terminarz
Trener Liverpoolu pozytywnie ocenił sobotniego rywala. „Brentford ma dobrych piłkarzy i wie, co chce osiągnąć. Jego zawodnicy lubią dużo biegać. To dobry zespół” – powiedział.
Odniósł się też do krótkiego czasu na odpoczynek po meczu w Linzu. „Jest trudniej. Graliśmy wczoraj wieczorem, późno wróciliśmy i nie spaliśmy tyle, co zwykle. To jednak część wyzwań związanych z grą. W tym sezonie taka sytuacja zdarza się niemal cały czas, więc musimy się dostosować”.
Szkoleniowiec zaznaczył, że między spotkaniami z LASK i Brentford zespół ma cztery dni, co nie jest typową przerwą w obecnym terminarzu. Dodał, że niektórzy piłkarze mogą odpocząć, a pozostali powinni być gotowi do gry zarówno pod względem fizycznym, jak i mentalnym.
Porażka z Manchesterem City i sytuacja kadrowa
Trener podkreślił, że drużyna nie może odzyskać punktów straconych w meczu z Manchesterem City. „Kiedy przegrywasz, zawsze chcesz jak najszybciej zagrać ponownie. Chcemy dobrze się zaprezentować i osiągnąć dobry wynik. Nie możemy odzyskać punktów straconych z Manchesterem City – przegraliśmy tamto spotkanie. W Lidze Mistrzów jest jednak osiem meczów, więc musimy odrobić straty. Jestem zadowolony z naszego początku w tych rozgrywkach”.
W sprawie kontuzjowanych zawodników nie zapadły jeszcze decyzje. „Jest za wcześnie, by powiedzieć, jak wygląda sytuacja. Jutro odbędziemy trening. Zawodnicy z urazami nie byli gotowi do gry, więc musimy poczekać i zobaczyć. Nie wykluczam, że wrócą, ale na razie jest za wcześnie” – wyjaśnił.
Przy grze co trzy dni drużyna potrzebuje szerokiej kadry – zaznaczył szkoleniowiec, nawiązując do zmian w składzie. Liverpool ma rotować także w spotkaniu z Brentford, a następnie w kolejnym meczu z Villarrealem. W tym kontekście padło pytanie o Treya Nyonię w miejsce Ryana Gravenbercha.
Występy zawodników po meczu z LASK
Trener ocenił również występ Bradleya Barcoli. Zwrócił uwagę, że forma piłkarza może zmieniać się z tygodnia na tydzień, a ważne jest porozumienie z kolegami z drużyny i poznanie ich preferencji na boisku. „Zdobycie trzech bramek w meczu Ligi Mistrzów to dla niego coś wspaniałego. Najważniejsze jest jednak to, że możemy dawać mu szansę gry. Dobrze czuje się z piłką, a widać to nie tylko po golach. Miał odwagę atakować wolne przestrzenie, a to jedna z jego mocnych stron”.
Odnosząc się do Floriana Wirtza, szkoleniowiec podkreślił, że każdy mecz stawia przed zawodnikami inne wymagania. W niektórych spotkaniach jest więcej czasu na podejmowanie decyzji, w innych – mniej. „Musimy się do tego dostosować, zarówno Florian, jak i pozostali. Wiemy, że Brentford nie będzie grało tak jak LASK” – zaznaczył.
Jeremie Frimpong strzelił gola i zaliczył asysty w meczu z LASK. Trener przyznał, że w końcówce spotkania piłkarz był zmęczony, ale dobrze, że rozegrał pełne 90 minut. Porównał też jego grę z występami Ronalda Araujo na prawej obronie. Frimpong daje zespołowi więcej możliwości w ataku, ale pozostawia też więcej miejsca za linią obrony. Araujo jest bardziej defensywnie usposobiony. „Dobrze mieć takie opcje, dopóki Connor Bradley nie wróci do zdrowia” – dodał.
Lewis Koumas, który częściej dostaje szanse z powodu kontuzji Isaka, także zebrał pochwały. „Zasługuje na minuty. Gdybym mu nie ufał, miałbym do dyspozycji inne możliwości. Wie, że może się uczyć i stać się jak najlepszym piłkarzem. Wczoraj przeżył wspaniały moment – dwa jego gole nie zostały uznane, ale w końcu zdobył bramkę”.
Młodzi zawodnicy i powrót Giovanniego Leoniego
Trener pochwalił Treya Nyonię za dojrzałość i rozumienie gry. Zaznaczył, że młody pomocnik może występować zarówno jako defensywny pomocnik, jak i na pozycji numer osiem. „Dostaje sporo czasu na boisku i musi utrzymać ten poziom. Dobrze, że potrafi pokazywać się z dobrej strony także w Lidze Mistrzów”.
Rio Ngumoha coraz lepiej czuje się na prawym skrzydle. Szkoleniowiec podkreślił, że zawodnik powinien odważnie prowadzić piłkę i rozwijać swoje umiejętności. „Podoba mi się jego nastawienie, bo jest gotowy, by się rozwijać” – powiedział.
Powrót Giovanniego Leoniego do treningów nastąpi później, niż początkowo zakładano. Planowano, że zacznie ćwiczyć podczas najbliższej przerwy na mecze reprezentacji, ale ma to nastąpić dopiero w trakcie kolejnej. Trener wyjaśnił, że uraz był poważny i objął także struktury wokół kolana, dlatego proces rehabilitacji musi przebiegać ostrożnie. Celem jest powrót zawodnika do zespołu w dobrej dyspozycji.
Bradley barcola Brentford Florian wirtz giovanni leoni jeremie frimpong lewis koumas Liverpool Pilka-nozna Premier-league rio ngumoha











Data publikacji: 15.10.2026 14:52