Levante i Sevilla podzieliły się punktami po pełnym zwrotów akcji spotkaniu 8. kolejki La Liga. Gospodarze odrobili dwubramkową stratę, a w doliczonym czasie gry padły jeszcze trzy gole.
Sevilla straciła prowadzenie
Goście objęli prowadzenie w 13. minucie po trafieniu Robbiego Ure’a. W 54. minucie Félix Correa podwyższył na 2:0, a gol został uznany po analizie VAR.
Levante nie złożyło broni. Trzy minuty po drugim golu Sevilli Iván Romero zdobył bramkę kontaktową po podaniu Rogera Brugué.
Trzy gole w doliczonym czasie gry
Największe emocje przyniosła końcówka spotkania. W drugiej minucie doliczonego czasu Adrián de la Fuente wyrównał efektownym strzałem zza pola karnego.
Levante nie cieszyło się długo z remisu. W piątej minucie doliczonego czasu Isaac Romero ponownie dał Sevilli prowadzenie, ale chwilę później obejrzał drugą żółtą kartkę i osłabił swój zespół.
Sevilla nie zdołała utrzymać przewagi mimo gry w końcówce przeciwko dziesięciu rywalom. W dziesiątej minucie doliczonego czasu Ifeanyi Ndukwe ustalił wynik na 3:3. Trafienie Levante zostało potwierdzone po interwencji VAR.
Remis utrudnił Sevilli zbliżenie się do czwartego w tabeli Realu Madryt. Levante opuściło strefę spadkową, choć ma tyle samo punktów co znajdujące się tuż pod kreską Elche. O wyższej pozycji gospodarzy decyduje lepsza różnica bramek.
⏹️ Final del partido. #LevanteSevilla https://t.co/shJxKvdsKs
– Sevilla Fútbol Club (@SevillaFC) October 12, 2026
adrián de la fuente félix correa ifeanyi ndukwe isaac romero iván romero La liga Levante Pilka-nozna robbie ure Sevilla










Data publikacji: 13.10.2026 7:01